Na lodowej krze

Na lodowej krze

Chcieliśmy się podzielić świadectwem, ma ono związek ze słowem proroczym, które w sierpniu br otrzymaliśmy od Brata Ryszarda Krzywego w Mysłowicach.

Słowo brzmiało: Widział nas Brat na krze lodowej i słowo brzmiało, że nie mamy panikować na krze, bo można wpaść do morza i się utopić. Gdy będziemy wołać do Boga – ON nas wysłucha.

We wrześniu br okazało się, że jestem w ciąży. Ciąża była planowana, więc bardzo cieszyliśmy się, gdy na teście ciążowym pojawiły się dwie kreski. Kolejnym krokiem była wizyta u ginekologa, ale diagnoza była dla nas druzgocąca: ciąża jest zagrożona, są mięśniaki i jest możliwość utraty ciąży,a potem operacja mięśniaków. A po operacji rokowania na zajście w ciążę znikome…. Wracaliśmy do domu i oboje w milczeniu płakaliśmy…. Po drodze przypomniało mi się powyższe proroctwo. Poprosiliśmy naszych przyjaciół z Kościoła, żeby do nas przyjechali namaścili olejem i pomodlili się o nas. Wieczorem tego samego dnia przyjechali do nas i modlili się o nas. Po ich wizycie zrobiło nam się lepiej. Podjęliśmy 2 tyg walkę modlitewną! Postanowiliśmy nie konsultować się z innymi lekarzami, nie czytać nic na temat tych schorzeń w internecie. Powiedzieliśmy o problemie tylko zaufanym osobom, które wspierały nas modlitwą i dobrym słowem. 2 tyg byliśmy na froncie, stoczyliśmy bitwy z myślami, które diabeł chciał nam wcisnąć. Ogłaszaliśmy Słowo Boże nad moim ciałem i dzieckiem! Prosiliśmy Boga o dar wiary! Czytaliśmy Biblię pod kątem uzdrowienia. Ja wstawałam w nocy i resztką sił goniłam diabła i mówiłam do niego, że jest kłamcą i nie ma prawa nękać mnie koszmarnymi snami czy myślami. Kładliśmy ręce na brzuchu i modliliśmy się na językach o prawidłowy rozwój naszego dziecka. Po dwóch tygodniach na kolejnej wizycie u ginekologa okazało się, że ciąża z zagrożonej stała się ciążą rokującą BARDZO DOBRZE! Serduszko dziecka bije. Dziecko rozwija się bardzo dobrze! Lekarz powiedział, że jest idealnie i bardzo dobrze! Jesteśmy bardzo wdzięczni Panu Bogu i cieszymy się, że nas przeprowadził przez ten czas! Bardzo pomogło nam w tej sytuacji słowo prorocze i gdy je zastosowaliśmy to Bóg nas wysłuchał.

 

Pozdrawiamy serdecznie! Bożena i Tomek (: + dzidziuś 🙂